strona główna




stan umysłu


Nie jestem pesymistką, optymistką też nie. Bardziej staram się patrzeć na to jakie są realia.
Irytują mnie nadmierni pesymiśi jak i optymiści. Nie można wciąż 'być na NIE' i myśleć ' jak to źle mi jest eh.. ',
ale też patrzeć na wszystko przez 'różowe okulary', wiecznie chodzić z uśmiechniętą gębą, to przesada. Ja to widze jako nieumiejętność wyrażania prawdziwych emocji, będącyh w człowieku.
Mam kumpla, którego jeszcze ani razu nie widziałam z grymasem na twarzy, ze złością w oczach, nigdy nie widziałam, by był zły, by się na kogoś wściekł. Wiecznie uśmiechnięty i zadowolony, wobec wszystkih miły i przyjemny. Mam czasem ochotę (przepraszam za wyrażenie) strzelić mu w mordę !
i powiedzieć CZŁOWIEKU CZY TY MASZ COŚ TAM , W ŚRODKU ? ZDEJMIJ TEGO BANANA Z TWARZY ORAZ SWOJE OKULARY I SPÓJRZ NA ŚWIAT ! NIE MA SIĘ Z CZEGO TAK CIESZYĆ.

2011-01-19 14:49:05 skomentuj (0)